
Niepełnosprawność bez dystansu. Lekcja empatii i naturalności w Szkole Podstawowej nr 6
22 września przedstawiciel Fundacji Oczywiste odwiedził Szkołę Podstawową nr 6 w Zielonej Górze. W szkolnej świetlicy odbyły się zajęcia poświęcone empatii, różnorodności oraz niepełnosprawności. Była to przede wszystkim okazja do rozmowy, zadawania pytań i wspólnego zastanowienia się nad tym, jak patrzymy na ludzi, którzy różnią się od nas w jakiś sposób.
Takie spotkania mają dla nas szczególne znaczenie. W Fundacji Oczywiste wierzymy bowiem, że kształtowanie otwartego i włączającego społeczeństwa nie zaczyna się od przepisów, procedur czy deklaracji. Zaczyna się od sposobu, w jaki człowiek patrzy na drugiego człowieka.
Najpierw człowiek
Jednym z ważnych tematów naszych zajęć jest to, aby osoba z niepełnosprawnością była przede wszystkim postrzegana jako człowiek – ze swoimi zainteresowaniami, charakterem, marzeniami, poczuciem humoru, talentami i słabościami.
Niepełnosprawność jest tylko jedną z cech człowieka. Nie powinna przesłaniać całej jego osoby.
Osoby z niepełnosprawnościami korzystają z różnych rozwiązań, które pomagają im funkcjonować w codziennym życiu. Osoba niewidoma może korzystać z białej laski, psa przewodnika, smartfona z czytnikiem ekranu czy innych technologii asystujących. Osoba poruszająca się na wózku korzysta z wózka, ktoś z niedosłuchem z aparatu słuchowego lub innych urządzeń wspomagających słyszenie.
To są po prostu narzędzia.
Oczywiście, są specyficzne, ponieważ wynikają ze specyficznych potrzeb. Ale ich obecność nie powinna sprawiać, że człowiek korzystający z nich staje się dla innych kimś „innym”, kimś, wobec kogo trzeba zachowywać szczególny dystans.
Tak jak okulary pomagają jednej osobie lepiej widzieć, tak biała laska pomaga innej osobie bezpiecznie poruszać się w przestrzeni. Różnica polega przede wszystkim na rodzaju narzędzia i potrzebie, którą ono zaspokaja.
Dzieci nie potrzebują instrukcji, żeby być naturalne
Podczas spotkania w Szkole Podstawowej nr 6 szczególnie uderzyła nas naturalność dzieci.
Były bardzo zainteresowane zajęciami. Chętnie uczestniczyły w przygotowanych zadaniach i symulacjach, zadawały wiele pytań i z dużym zaangażowaniem reagowały na kolejne tematy. Nie bały się pytać o rzeczy, które były dla nich nowe. Chciały zrozumieć, jak wygląda codzienność osoby niewidomej i z czym może się ona wiązać.
Było w tym bardzo dużo ciekawości, ale nie było niepotrzebnego dystansu.
Dzieci nie traktowały prowadzącego w szczególny sposób tylko dlatego, że jest osobą niewidomą. Rozmawiały, pytały, żartowały, wykonywały zadania. Były po prostu sobą.
I właśnie to było niezwykle cenne.
Jako prowadzący czułem się w ich towarzystwie bardzo swobodnie. Nie miałem poczucia, że muszę przełamywać jakąś niewidzialną barierę. Nie czułem się obserwowany przez pryzmat niepełnosprawności. Dzieci widziały we mnie przede wszystkim człowieka, który przyszedł z nimi porozmawiać i zrobić coś wspólnie.
Czego dorośli mogą nauczyć się od dzieci?
Być może brzmi to paradoksalnie, ale podczas takich spotkań można odnieść wrażenie, że to nie tylko dzieci uczą się od dorosłych.
Dzieci mogą nauczyć nas czegoś bardzo ważnego – naturalności.
Wraz z dorastaniem często pojawiają się w nas różnego rodzaju blokady. Zaczynamy zastanawiać się, czy wypada zapytać, czy nie urazimy drugiej osoby, czy nie powiemy czegoś niewłaściwego. Czasem z obawy przed popełnieniem błędu wybieramy dystans. Nie podchodzimy, nie pytamy, nie nawiązujemy kontaktu.
I właśnie wtedy różnica między ludźmi zaczyna wydawać się większa, niż jest w rzeczywistości.
Dziecko często po prostu pyta: „Jak to robisz?”, „Jak widzisz?”, „Po co ci ta laska?”, „Jak korzystasz z telefonu?”. Nie ma w tym złej intencji. Jest ciekawość i chęć poznania.
Oczywiście, również dzieci trzeba uczyć szacunku i tego, w jaki sposób zadawać pytania. Nie chodzi przecież o to, by każda ciekawość była automatycznie właściwa. Chodzi o to, aby nie budować wokół niepełnosprawności tajemnicy i niezręczności.
Bo im więcej wiemy, tym mniej musimy się bać tego, czego nie znamy.
Empatia nie polega na litości
Podczas naszych zajęć chcemy również pokazywać, że empatia nie oznacza współczucia rozumianego jako litość.
Empatia to próba zrozumienia drugiego człowieka. Zauważenia jego perspektywy. Dostrzegania barier, których sami być może nigdy nie musieliśmy pokonywać. Ale jednocześnie – i to jest dla nas bardzo ważne – dostrzegania człowieka, a nie wyłącznie jego ograniczeń.
Osoba z niepełnosprawnością nie potrzebuje, aby inni nieustannie przypominali jej, że jest niepełnosprawna. Potrzebuje przede wszystkim możliwości uczestniczenia w życiu społecznym na równych zasadach.
Dlatego tak ważne jest kształtowanie postaw już od najmłodszych lat. Dziecko, które spotyka osobę niewidomą, osobę poruszającą się na wózku czy osobę korzystającą z aparatu słuchowego i doświadcza z nią zwyczajnego kontaktu, zaczyna rozumieć, że różnorodność jest naturalną częścią świata.
Zmiana zaczyna się od spotkania
Nie da się nauczyć otwartości wyłącznie z książek. Można o niej mówić, można organizować lekcje i warsztaty, ale najważniejsze jest doświadczenie drugiego człowieka.
Dlatego Fundacja Oczywiste prowadzi działania edukacyjne skierowane do dzieci i młodzieży. Chcemy rozmawiać o niepełnosprawności bez tabu, ale również bez tworzenia niepotrzebnego podziału na „nas” i „ich”.
Bo ostatecznie nie chodzi o to, aby dzieci nauczyły się kilku zasad dotyczących kontaktu z osobami z niepełnosprawnościami.
Chodzi o coś znacznie ważniejszego – żeby nauczyły się patrzeć na drugiego człowieka bez uprzedzeń, z ciekawością, szacunkiem i naturalnością.
Spotkanie w Szkole Podstawowej nr 6 było dla nas kolejnym potwierdzeniem, że taka rozmowa ma sens.
Dziękujemy dzieciom za ich pytania, zaangażowanie i otwartość, a Szkole Podstawowej nr 6 w Zielonej Górze za zaproszenie i stworzenie przestrzeni do takiego spotkania.
Bo dostępne i otwarte społeczeństwo zaczyna się nie tylko od likwidowania barier. Zaczyna się również od tego, jak patrzymy na człowieka, który stoi po drugiej stronie.




Fotografie udostępnione dzięki życzliwości SP nr 6 w Zielonej Górze.
